Motocykle 06.08.2026

Szarżował motorowerem po chodniku. Zatrzymał go policjant po służbie

Policjant po służbie zatrzymał 36-latka, który jechał chodnikiem i miał zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz odpowie przed sądem.

Komenda Miejska Policji w Żorach

Wodzisławska 3, 44-240 Żory

Funkcjonariusz z rybnickiej komendy, będąc w czasie wolnym, dostrzegł motorowerzystę poruszającego się po chodniku, co stwarzało realne zagrożenie dla pieszych. Dzięki jego czujności i wsparciu policjantów z Żor, 36-letni mieszkaniec tego miasta został wyeliminowany z dalszej jazdy. Jak się okazało, mężczyzna w ogóle nie powinien wsiadać za ster, ponieważ sąd zakazał mu prowadzenia pojazdów. Teraz grożą mu konsekwencje prawne za złamanie zakazu i inne wykroczenia.

Zdarzenie miało miejsce wczoraj około godziny 14:30 na osiedlu Gwarków w Żorach. St. post. Sebastian Kozłowski, policjant z Rybnika, po służbie zauważył kierującego motorowerem, który jechał chodnikiem, zmuszając pieszych do ustępowania mu z drogi. Gdy mężczyzna zatrzymał się przy sklepie, funkcjonariusz podszedł do niego, uniemożliwił dalszą podróż i zaalarmował żorską policję.

Przybyli na miejsce mundurowi zbadali 36-latka alkomatem. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Jednak szybka weryfikacja w systemach policyjnych ujawniła, że mężczyzna ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mimo to zdecydował się usiąść za kierownicę motoroweru.

Teraz 36-latek stanie przed sądem, gdzie odpowie nie tylko za jazdę po chodniku, ale przede wszystkim za niestosowanie się do orzeczonego zakazu. Ta interwencja jest dowodem na to, że policjanci reagują na zagrożenia także poza służbą, a współpraca między jednostkami policji każdego dnia wpływa na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców.

Źródło: policja.gov.pl

PC

Piotr Chmielewski

Śledzi komunikację i bezpieczeństwo w ruchu; tłumaczy zmiany na drogach i sprawdza je w terenie.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.